Magdalena Furmanik-Kowalska o sztuce i kulturze Dalekiego Wschodu www.magdalenafurmanik.pl
Kategorie: Wszystkie | kultura Azji | sztuka chińska | sztuka japońska | sztuka koreańska
RSS

sztuka chińska

czwartek, 14 maja 2015

W malarstwie Qiu Shihua (ur.1940, Zizhong, prowincja Syczuan) Zachodni krytycy dostrzegają przede wszystkim wpływ Impresjonizmu, z którym artysta zetknął się podczas studiów we Francji w latach 80 XX wieku. Niektórzy badacze próbują zaliczyć twórcę do minimal artu, inni do nurtu abstrakcji monochromatycznej. Według mnie jednak nie mieści się on w żadnej z nich, ponieważ pomimo zapożyczenia Zachodniej techniki (malarstwa olejnego), jego obrazy powstają w oparciu o estetykę tradycyjnego, chińskiego malarstwa tuszowego. Przesiąknięte są filozofią Wschodu.

Qiu Shihua, Beztytułu, 2002, olej na płótnie, 86 x 127 cm

Qiu Shihua, Beztytułu, 2002, olej na płótnie, 86 x 127 cm

Element duchowy obecny w malarstwie pejzażowym, czyli obrazach gór i wód (shanshui hua), mający korzenie w przeplatających się teoriach taoizmu, buddyzmu chan, a także konfucjanizmu, był istotną częścią tworzenia, ale również odbioru dawnej sztuki w Chinach. Świadczą o tym słowa artysty, który o swoich obrazach mówi w następujący sposób:

Dla mnie północ, południe, wschód lub zachód nie liczą się, ani czerwony, żółty czy niebieski, a na pewno nie przeszłość, teraźniejszość lub przyszłość. Z niekończącą się pustką w sercu, nic nie zyskuję i nic nie tracę, to jest jedno i to samo. Takie są moje prace: proste i jasne, spokojne i puste. Wszelkie byty i niebyty są ukryte w nich, całkowicie samowystarczalnie. W zerowym punkcie oryginalne oblicze duszy ujawnia się [Wypowiedź artysty ze stycznia 2005 roku].

A jak my odbieramy, postrzegamy obrazy Qiu Shihua? Początkowo z daleka widzimy prawie biały, monochromatyczny obraz – Pustkę. Następnie zbliżając się nieco bliżej płótna przed naszymi oczyma zaczynają wyłaniać się lewie widoczne pejzaże, dostrzegamy szerszą gamę bieli i szarości. Podchodząc zaś blisko dostrzegamy, że obraz namalowany jest niezwykle rozcieńczoną farbą (nawiązanie do malarstwa tuszem), w kolorze czerwony, żółtym i niebieskim. To, co wydawało się białe zostało namalowane przy użyciu trzech podstawowych barw.

Qiu Shihua, Beztytułu, 2004, olej na płótnie, 90.5 x 152.5 cm

Qiu Shihua, Beztytułu, 2004, olej na płótnie, 90.5 x 152.5 cm

Silke von Berswordt Wallrabe podczas konferencji „Negotiating Difference. Chinese Contemporary Art in the Global Context”, która miała miejsce w Berlinie w 2009 roku, wysunęła na podstawie spotkania z pracami artysty oraz bazując na teoriach fenomenologii tezę, że znacząca jest sama czynność recepcji dzieł Qiu Shihua, a nie tylko ich „temat”. Zmienność odbioru ze względu na miejsce, z którego są oglądane, ilustruje znakomicie iluzyjność i płynność Rzeczywistość oraz subiektywność percepcji.

Malarstwo artysty świetnie odzwierciedla także chińską teorie yin xian, czyli „ukrytego – widocznego” w sztuce. Bu Yantu żyjący w czasach dynastii Qing (1644-1911) opisał ją w słowach:

Wszystko ponad Niebem ma swoją widoczną i ukrytą stronę. Widoczny jest zewnętrzny aspekt rzeczy, czyli ich yang; ukryty jest wewnętrzny obraz rzeczy, czyli ich yin. Jedno yin, jedno yang, oto jest Dao. (…) Pejzaż, który fascynuje malarza, powinien mieć równocześnie te dwa aspekty – widoczny i ukryty. (…) Obecność bez kształtu, lecz mająca niezawodną wewnętrzną strukturę. By ją oddać, winno się dać upust całej sztuce jawności i ukrycia!

Obrazy Qiu Shihua ukrywając realistyczny temat - pejzaż, odkrywają jednocześnie przed odbiorą rzeczywistość metafizyczną, płaszczyznę spotkania artysty z widzem.



wtorek, 07 kwietnia 2015

Jedną z ciekawszych propozycji na tegorocznych targach Art Central w Hong Kong był projekt "Female in Art History" chińskiej artystki Funa Ye (ur. 1986, Kunming), którą prezentowała galeria L-Art z Chengdu. Ta młoda autorka multimedialnych realizacji studiowała zarówno na Chińskiej Akademii Sztuk Pięknych w Pekinie (najbardziej prestiżowej uczelni w kraju), jak i w brytyjskim koledżu. Na bazie tych dwóch doświadczeń naukowo-zawodowych, ale jednocześnie kulturowych, powstają projekty pełne satyry, której ostrze trafia w wizerunki historyczne oraz współczesną popkulturę. Pisząc o nich muszą paść dwa słowa wytrychy: kamp i symulakrum.

Funa Yu, Art Central, Hong Kong 2015

Funa Ye, Last Supper of Godness, 2015

Cechy estetyki kamp wskazała jako pierwsza Susan Sontag w 1964 roku. Określiła ją jako w wrażliwość na sztuczność, teatralność, ironię, przesadę, ekstrawagancję i stylizację. Wszystkie te przymioty możemy łatwo odnaleźć w pracach Funa Ye, ale także u Wang Qingsong - prekursora takiej stylistyki na gruncie chińskim. Oboje artystów zmierzyło się kilkakrotnie w swojej twórczości z arcydziełami Leonarda da Vinci oraz innych mistrzów malarstwa europejskiego, w tym angielskich Prerafaelitów. Prowadziło dialog z ikonami kultury, tworząc ich kolejne symulakra. Bowiem odniesiem dla ich kopii nie były oryginalne dzieła, lecz obecne w kulturze, a nawet popkulturze powielane wielokrotnie wizerunki.

Funa Yu, Art Central, Hong Kong 2015 - wybrane prace

Znacząca inspiracją dla artystki obok klasyków malarstwa europejskiego byli również Frida Kahlo, Man Ray i Jeff Koons. Prezentowany na Art Central projekt składał się z fotografii, projekcji wideo umieszczonych w złotych ramach na wzór malarstwa olejnego oraz stojących i wiszących plansz - przypominających reklamowe standy. Funa Ye w ten sposób igrała zarówno z tematem kopiowanych prac, jak i z ich formą/ materią wykonania słynnych dzieł. Skopiowała i prezentowała ikony kultury przy użyciu współczesnych technik reprodukcyjnych, a ich słynnym bohaterkom nadała własne rysy twarzy.

Funa Yu, Art Central, Hong Kong 2015 - widok ekspozycji

Więcej prac artystki można obejrzeć na jej stronie www.funaye.com

Dziękuję galerii L-art za możliwośc wykonania dokumentacji fotograficznej prac Funa Ye na ich stoisku podczas targów Art Central.

niedziela, 29 marca 2015

Zgodnie z zapowiedzią sprzed mojego wyjazdu do Hong Kong, prezentuję poniżej kilka zdjęć i zapis wideo dokumentujący instalację Cao Fei "Some Old, Brand New", która była wyświetlana na wieżowcu ICC znajdującym się na Kowloonie.

Cao Fei_Same Old, Brand New_1

Cao Fei Some Old, Brand New from Maga Furmanik-Kowalska on Vimeo.

Cao Fei_Same Old, Brand New_2

Cao Fei_Same Old, Brand New_3

Instalacja Cao Fei znakomicie wpisuje się w kontekst miasta. Nawiązuje do słynnych ilumuminacji, które można oglądać każdego wieczoru spacerując po nabrzeżu. Lokalane firmy i międzynarodowe korporacje ozdabiają swoje siedziby barwym oświetleniem, aby podkreślić swój potencjał gospodarczo-finansowy. Wzbogacają w ten sposób jednocześnie estetykę Hong Kongu, dla którego nie obca jest sztuka preznetowana na ulicach i parkach.

Iluminacje wieżowców Hong Kongu

Iluminacje wieżowców Hong Kongu

W ramach Art Basel Hong Kong można było obejrzeć jeszcze jedną realizację Cao Fei. W sekcji "Encounters" ("Spotkania"), gdzie swoje duże przestrzenie instalacje prezentowało kilkunastu, zaproszonych przez organizatorów targów, artystów z całego świata, dostępny był projekt "Nu River". Składała się on z wojskowego namiotu udekorowanego grafikami oraz chorągiewkami mającymi kojarzyć się z tybetańskimi flagami modlitewnymi oraz projekcji wideo. 

Cao Fei, Nu River Project, Art Basel Hong Kong 1

Cao Fei, Nu River Project, Art Basel Hong Kong 2

Cao Fei, Nu River Project, Art Basel Hong Kong 3

Wyświetlany wewnątrz namiotu film opowiadał historię młodych Chińczyków, którzy postanowili osiedlić się w wyludnionym miejscu na skraju rzeki. Dotykał problemów z jakimi borykają się mniejszości kulturowo-narodowe w Chinach, a także poruszał kwestię ekologii oraz braku edukacji w tym zakresie w CHRL. Te dwie drażliwe dla władz tego państwa sprawy, zostały w tym projekcje ukazane z dużą dozą humoru i wyczucia estetycznego, ale jednocześnie z wyczuciem oraz z uwrażliwieniem na społeczne potrzeby.

sobota, 07 marca 2015

Chińska artystka Cao Fei (ur. 1978, Kanton) będzie gościem specjalnym tegorocznego Art Basel Hong Kong. Spotkanie z nią będzie otwierało serię wydarzeń artystycznych towarzyszących tym międzynarodowym targom. Dodatkowo od 13 do 17 marca na fasadzie 490 metrowego wieżowca Internatinal Commerce Centre (ICC) będzie wyświetlana jej praca, zatytułowana "Some Old, Brand New". Mam nadzieję udokumentować to widowisko i podzielić się z nim z Wami niebawem.

 Cao Fei, A Mirage, 2004

Cao Fei, A Mirage, 2004

Cao Fei jest artystką multimedialną. Tworzy serie fotograficzne, wideo, interaktywne projekty dostępne sieciowo oraz wykonuje performansy. Wszystkie jej prace komentują chińską rzeczywistość, a wiele z nich ukazuje zderzenie się marzeń jednostki z twardą rzeczywistością szybko modernizującego się kraju. Opowiada o tym między innymi seria „Cosplayers” (2004 r.).

Fotografie składające się na ten projekt ukazują młodzież wcielającą się w postacie ze znanych mang, anime i gier komputerowych, między innymi z „Rycerzy Zodiaku” (ang. „Saint Seiya”, autorstwa Masamiego Kurumady). Jej bohaterowie odgrywają sceny pojedynków (na przykład w „Deep Breathing” i „Tussle”), porwań, lecz również można ujrzeć ich wędrujących po obrzeżach i centrum Kantonu. To przemysłowe miasto znajdujące się w specjalnej strefie ekonomicznej Delty Rzeki Perłowej (PRD) jest także bohaterem fotografii.

Cao Fei, A Ming at Home, 2004

Cao Fei, A Ming at Home, 2004

Najciekawsze jednak zdjęcia z tej serii Cao Fei to te ukazujące cosplayerów po powrocie do domu. Uderza w nich silny kontrast pomiędzy rzeczywistością a kreowanym przez młodzież światem fantazji. W pracy „A Ming at Home”, jeszcze niedawno walczącą wojowniczkę, siedzi na krześle obok swojego ojca. Ten zaczytany w gazecie nie zwraca uwagi na córkę, która zabija czas, bawiąc się swoim telefonem komórkowym. Brak między nimi jakiejkolwiek relacji. Wnętrze mieszkania jest raczej ubogo wyposażone, oprócz zabytkowych dwóch siedzisk i stoliczka. One, zapewne rodzinna pamiątka – symbol przeszłości, podobnie jak dziewczyna w swoim dziwnym kostiumie, nie pasują do otoczenia.

Dziwny dysonans dostrzegalny jest także w pozostałych fotografiach. W nich wszystkich na pierwszy plan wysuwa się brak porozumienia pomiędzy pokoleniami. Przyczyn takiej sytuacji można szukać w rozdarciu wewnętrznym młodzieży. Co jest tego przyczyną? Harold Grieves twierdzi, że: Nowe pokolenie jest nie tylko naznaczone konfliktem pomiędzy tradycyjnymi wartościami a ukradkową obietnicą przewidywanej przyszłości, lecz wręcz „strachem przed włączeniem jej w brutalny koszmar społeczeństwa opartego na kombinacji totalitarnej polityki z materializmem.

Więcej prac artystki można obejrzeć na stronie www.caofei.com
sobota, 28 lutego 2015

He Chengyao (ur. 1964, Chongqing) poświęciła swojej rodzicielce kilka performansów zapisanych w postaci fotografii i prac wideo. O impulsie do ich powstania mówiła tak:

“Mama and Me" stworzyłam latem 2001 roku. Po wykonaniu "Opening the Great Wall" wróciłam do mojego rodzinnego miasta, aby spotkać się z mamą. Kiedy przyjechałam, siedziała ona spokojnie na stołku, na dziedzińcu domu, półnaga, bawiąc się czerwonym jabłkiem. Stanęłam za nią i też zdjęłam górne odzienie. Wtedy po raz pierwszy ja i moja mama miałyśmy zrobione razem zdjęcie. Fotografia umożliwiła mi stanąć twarzą w twarz z historią szaleństwa mojej rodziny, którą starannie ukrywałam i unikałam przez długi czas. Pozwoliło mi potwierdzić więź rodzinną, która łączy mnie z matką i częściowo zaspokoić tęsknotę, sponad trzydziestu lat, za wsparciem, dotykiem i objęciem jej.
(tłum. - M.F-K, oryginał dostępny tutaj)

He Chengyao, Mama and Me, 2001

Powodem braku ciepłych relacji pomiędzy kobietami była umysłowa choroba matki artystki, która była konsekwencją załamania nerwowego, wywołanego represją społeczną wynikającą z posiadania nieślubnego dziecka. Podczas ataków choroby kobieta zdejmowała swoje ubrania i krzycząc biegała wokół wioski. To pogłębiało marginalizację jej rodziny i powodowało, że jej sąsiedzi zmuszali ją do poddawania się różnego rodzaju, często bolesnym, kuracjom leczniczych, w tym akupunkturze i ludowym praktykom.

Cierpienie psychiczne i fizyczne rodzicielki odcisnęło piętno na córce, która w okresie dojrzewania zaczęła utożsamiać się z szaleństwem matki. Częściowo uporała się z traumą przeszłości poprzez swoją sztukę. Z tego powodu swoje performance dedykowała Beuysowi, który tak jak ona leczył się poprzez swoją twórczość.

He Chengyao, Testimony, 2001

Zainspirowane spotkaniem z matką powstały prace tj.: „My Mother and Me” oraz „Testimony”. Pierwsza z nich to siedem zdjęć utrwalających zbliżenie się do siebie kobiet. Na rozpoczynającej opowieść fotografii obecna jest sama rodzicielka, siedząca z jabłkiem, na drugiej pojawia się za jej plecami artystka, ale z niewidoczną twarzą, a na kolejnej prześledzić można, jak zdejmuje swoją bluzkę i nawiązuje kontakt wzrokowy z matką, aby na ostatniej ujrzeć, jak He obejmuje tą, która dała jej życie. Piąta z nich, ukazująca starszą kobietę spoglądającą na córkę, stała się początkiem tryptyku „Testimony”.

Powtarza on schemat użyty w poprzednim dziele He Chengyao, w którym dziecko trzyma ręce na barkach siedzącego przed nim rodzica. Tym razem jednak centralną fotografię zajmuje artystka i jej syn, a trzecią sam potomek performerki. Doris Sung, chińska krytyczka sztuki, sugeruje, że chłopiec przerywa sznur kobiecego cierpienia. Jednocześnie jednak zrywa także matrylinearność, zwłaszcza mając na uwadze chińską politykę ograniczająca liczbę narodzin dzieci w rodzinie. Jako mężczyzna nie urodzi dziecka, które stanęłoby za nim.

niedziela, 15 lutego 2015

Antywalentynkowo dedykuję wszystkim zakochanym i kochającym niezwykłe kwiaty autorstwa Wang Qingsonga (ur. 1966, Daqing). Moje ulubione peonie, będące zarazem symbolem dobrobytu w Chinach. Nie dziwi zatem, że artysta sięgnął właśnie po nie, aby w bardzo poetycki sposób skrytykować kulturę nastawianą na konsumpcję.

Wang Qingsong, Peonies, 2003

Wang Qingsong, Red Peony, White Peony i Frosted Peony, 2003

Utrwalone na fotografiach kompozycje, które powstały zimą 2003 roku, nawiązują znacząco do zwojów chińskiego malarstwa tuszowego z okresu dynastii Qing (1644-1912). Zachowany został charakterystyczny format obrazów oraz układ przedstawionych elementów - skał, kwiatów i owadów.

Dwa cykle składające się na "Fake flowers" ukazują na pierwszych zdjęciach rośliny w pełnym rozkwicie, a na ostatnich pokryte szronem. To zabieg artysty zastosowany, aby zwrócić uwagę odbiorcy na aspekt przemijalności i ulotności piękna. Czasem również pozornego piękna..., czy też piękna wykreowanego. Artysta bowiem wykonał kwiaty sam, przy użyciu niecodziennego tworzywa - surowego mięsa. Płatki peonii to plastry wołowiny i baraniny, których świeżość utrwalił twórca mrożąc je.

Wang Qingsong, Ethereal Beauty, 2003

Wang Qingsong, Ethereal Beauty, 2003

Wang Qingsong, Auspicious Snow, 2003

Wang Qingsong, Red Peony, Auspicious Snow, 2003

Fotografie Wang Qingsonga można odczytać również jako krytyczny komentarz na temat komercjalizacji chińskiej kultury, tradycji kulturowej, która staje się kolejną "strawą do pożarcia" przez nienasyconą modernizację. Zamiast wybornych dań produkowane są lekkostrawne przekąski, dostępne dla wszystkich. 

Więcej prac artysty można obejrzeć na jego stronie www.wangqingsong.com. 

środa, 04 lutego 2015

Obok chińskiej porcelany i jedwabiu, trzecim najbardziej znanym na świecie wytworem tej kultury jest malarstwo tuszowe, a zwłaszcza shanshuihua, czyli obrazy gór i wód, gdzie pierwszy element tej nierozłącznej, dopełniającej się pary symbolizuje trwałość oraz męski pierwiastek yang, a drugi zmienność i żeński pierwiastek yin.

Do tego dziedzictwa kulturowego chętnie odnoszą się współcześni artyści. Ten klasyczny temat jest przez nich przedstawiany przy użyciu nowych mediów. Fotografię wykorzystują m.in. Hong Lei, o którego pracach pisałam w tekście Pejzaż chiński w fotografii oraz Yang Yongliang (ur. 1980, Shanghaj).

Yang komponuje, składa swoje prace z odręcznych rysunków masywów górskich oraz z fotografii współczesnych miast. Nakłada je na siebie, łącząc tradycję ze współczesnością, ale także naturę/dziką przyrodę z architekturą miejską i industrialną. Te dwie odmienne przestrzenie w jego twórczości splatają się tworząc metaforyczny obraz ówczesnych Chin. 

Yang Yongliang, The Moonlight - Waxing crescent moon, 2012

Yang Yongliang, The Moonlight - Waxing crescent moon, 2012
(Więcej prac z cyklu The Moonlight tutaj.)

Innym rodzajem sztuki, w którym pojawiają się nawiązania do pejzażowego malarstwa tuszowego są instalacje przestrzenne. Liu Liyun (ur. 1974, wew. Mongolia), która łączy w swojej twórczości wiedzę i umiejętności nabyte podczas studiów w zakresie tradycyjnego malarstwa tuszowego w Chinach oraz wzornictwa artystycznego w Wlk. Brytanii.

Jej prace nawiązują w treści i formie do zwojów pejzażowych, na które nakłada się chińska tradycja kobiecego tkactwa i produkcji jedwabiu oraz związane z nimi mity o cesarzowej Leizu, która odkryła, jak produkować jedwab, czy historię Koniogłowej dziewczyny (Matou niang). Zamiast czarnej, tuszowej kreski znajdziemy na nich białe jedwabne ściegi, wykonane kobiecą ręką. 

Liu Liyun, A Volume of Landscape, 2003-2004 

Liu Liyun, A Volume of Landscape, 2003-2004

Można odnaleźć jeszcze wiele innych przykładów nawiązań do tradycyjnego pejzażu chińskiego i jego symboliki we współczesnej sztuce chińskiej. Świadczą one z jednaj strony o silnej potrzebie przynależności kulturowej wyrażanej w ten sposób przez artystów, a z drugiej o żywotności i istotności, znaczącej roli tego tematu w kulturze Państwa Środka.

środa, 28 stycznia 2015

W dniach 15-16 stycznia odbyła w Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie się konferencja "Sztuka stroju, strój w sztuce", której byłam organizatorką. Była to druga impreza z zakresu studiów nad strojem Polskiego Instytutu Studiów nad Sztuką Świata. Pierwsza miała miejsce w 2012 roku. Jej owocem jest książka "Strój - zwierciadło kultury".

Wydarzenie cieszyło się ogromnym zainteresowaniem, zarówno naukowców, badaczy stroju, projektantów, jak i pasjonatów. Imprezę zrelacjonowała na swoim blogu Dorota Morawetz, krakowska projektantka i animatorka kultury. Wśród wystąpień nie zabrakło również tych poświęconych kulturze Azji.

Joanna Zaremba-Penk zaprezentowała referat na temat wpływu europejskiej secesji na mangę, Jagna Jaworowska zaś sposoby interpretacji zasłony przez artystów i artystki muzułmańskie. Moje wystąpienie dotyczyło symboliki ubioru chińskiego w sztuce współczesnej. Poniżej kilka tez i ilustracji z tej prezentacji.

Chen Qingqing, Follow the Wind, 2006

W sztuce współczesnych artystek chińskich mamy dwa najczęściej powtarzające się nawiązania. Pierwsze z nich to przywoływanie formy, kroju dawnych ubiorów dworskich. Przykładem może zamieszczona powyżej być praca Chen Qingqing (ur. 1953, Pekin) pod tytułem "Follow the Wind" z 2006 roku (instalacja utkana z traw, kwiatów i ziół) oraz dzieła z serii "Robe" autorstwa Peng Wei (ur. 1974, Chengdu), będące obrazami wykonanymi zgodnie z tradycyjną techniką chińskiego malarstwa tuszowego, prezentowane poniżej.

Peng Wei, Series Robe

Drugim odniesienie jest "kurtka/marynarka Mao" - pochodząca z okresu Rewolucji Kulturalnej (1966-1976) i symbolizująca unifikację płciową. W tym znaczeniu wykorzystuje ją w swojej twórczości między innymi Jiang Congyi (ur. 1963, Henan), aby na nowo zdefiniować seksualność Chinki. Jedna z jej prac z 2004 roku poniżej.

Jiang Congyi, Untitled, 2004

Inny bardzo istotnym, powtarzający się w wielu realizacjach artystycznych, znaczącym symbolem są także chińskie buciki na lotosowe stopy, ale to temat na już inną opowieść.

Więcej o twórczości Chen Qingqing patrz tutaj.
Więcej prac Peng Wei można obejrzeć tutaj.

wtorek, 12 listopada 2013

Współczesna chińska rzeczywistość i przemiany społeczno-ekonomiczne to zagadnienia poruszane przez Zhang O (ur. 1976, Kanton) w projekcie zatytułowanym „The World is Yours (but also Ours)” z 2008 roku. Jego tytuł jest parafrazę fragmentu przemówienia Przewodniczącego Mao skierowanego do młodzieży w 1957 roku. Brzmiało ono mniej więcej w ten sposób:

„Świat należy zarówno do was, jak i do nas, ale po ostatecznych przemyśleniach, jest wasz. Wy młodzi, pełni wigoru i witalności, jesteście w rozkwicie swojego życia, tak jak słońce o ósmej lub dziewiątej godzinie rano. Nasza nadzieja spoczywa w was”.

Artystka zaprosiła do swojego fotograficznego projektu dzieci, aby odegrały rolę małych turystów pozujących przy różnych zabytkach i atrakcjach chińskich. W ten sposób powstały dwadzieścia cztery zdjęcia (w tym dziewięć z nich dotyczących Olimpiady Pekińskiej), którym towarzyszą podpisy-hasła w języku chińskim.

Zhang O, The World is Yours

Slogany umieszczone poniżej fotografii uzupełniają lub stanowią kontrast dla napisów w „Chinglish”* z koszulek młodzieży biorącej udział w akcji artystycznej. „Wszystkie te podstawowe elementy wizualne i tekstowe zestawienia, wzmacniają lub obalają siebie nawzajem, sugerując różne polityczne, gospodarcze lub kulturowe znaczenie, często dając komiczny efekt końcowy” – stwierdza sama autorka serii.

Na jednym ze zdjęć widzimy na przykład dziewczynkę stojącą przed Bramą Tiananmen, na której widnieje portret Mao i napis „Długie życie Republiki Ludowej Chin”. Artystka podpisała tę pracę „Salute to the Patriots” ("Pozdrowienia dla patriotów"), a na T-shircie znalazło się hasło „It’s good in the hood” („Jest dobrze w kapturze/ukryciu”). Komentarz autorki pod nimi sugeruje interpretacje: obecny rząd stara się zatuszować wiele elementów z historii Republiki Ludowej tak, aby nowe pokolenie ich nie poznały.

Kolejna fotografia przedstawia nastolatkę pozującą przez gipsową, pozłacaną figurką Buddy. Na jej koszulce widnieje blond modelka i napisy reklamujące pismo InStyle. Pod jej wizerunkiem znajdujemy podpis „Death and life have determined appointments, riches and honor depend upon Heaven” („Śmierć i życie mają określone terminy, bogactwo i honor zależą od niebios”).  Jest to starożytna chińska sentencja, którą w 2008 roku wytatuował sobie David Beckham po pobycie w Chinach. Praca zwraca zatem uwagę na odrzucenie przez młode pokolenia tradycyjnych wierzeń na rzecz bogactwa i mody.

Zhang O, The World is Yours

Na innym zdjęciu Zhang O widzimy chłopca z ręką wskazującą niebo na tle figury drapieżnego dinozaura. Jego T-shirt zawiera obrazek fruwającej komiksowej pandy – zwierzęcia symbolizującego jego ojczyznę, zaś fotografia podpisana jest  „China, millions of year of evolution” („Chiny, miliony lat ewolucji”).  Postawa chłopca sugeruje patrzenie optymistycznie w przyszłość i jednocześnie dumę z bycia Chińczykiem.

Owinięty czerwonym materiałem myśliwiec bojowy to kontekst kolejnej z fotografii. Przed nim stoi chłopiec z koszulką zawierająca napis „What makes you so special: Orgasm, Orgasm, Orgasm” („Co czyni cię wyjątkowym: orgazm, orgazm, orgazm”). Cała praca natomiast jest pod hasłem „Always be ready” („Zawsze gotowi”), które jest odpowiedzią na okrzyk Chińskich Młodych Pionierów „We need to devoted ourselves to Communism!” („Musimy być oddani komunizmowi!”). Praca ta subtelnie parodiuje fallo-centryczne nastawienie do walki.

Projekt Zhang O to znakomita ilustracje różnych społecznych zjawisk, które można zaobserwować w dzisiejszych Chinach, takich jak: wciąż obecna retoryka komunistyczna, szybka modernizacja kraju, zanik tradycyjnych wzorców społecznych na rzecz  konsumpcyjnego trybu życia, a także starania o jak najlepszy wizerunek Chin na świecie. 

Więcej zdjęć można obejrzeć na stronie artystki: www.ozhang.com


* Chinglish to schińszczenie słów angielskich; niezbyt poprawnie przetłumaczone na angielski zdania chińskie. Stał się powszechny, ponieważ angielski jest w obecnych Chinach wiązany z nowoczesnością, a więc atrakcyjny, dlatego też chętnie mieszkańcy tego kraju wtrącają słówka anglo-podobne w prowadzone konwersacje.



wtorek, 05 listopada 2013

Kobiecy akt jest tematem, który pojawił się w Chinach na początku XX wieku. Pionierem w tej dziedzinie był Liu Haisu (1896-1994), który studiował we Francji, a następnie został dyrektorem Szanghajskiej Szkoły Sztuk Pięknych, gdzie prowadził pracownię malarstwa olejnego, w której podczas zajęć studentom pozowały nagie modelki. Drugą wybitną postacią w świecie sztuki tego okresu tworzącą kobiece akty była Pan Yuliang (1895-1977), była kuryzana, która dzięki swojej determinacji i talentom udało się ukończyć studia malarskie w Chinach, a następnie kontynuowac je we Francji i Włoszech. 

Nagie ciało stało się istornym elementem akcji artystycznych w połowie lat 90. XX wieku. Wówczas to zaczęli traktować je jako materiał twórczy między innymi artyści mieszkający w pekińskiej East Village. Od 1993 do 1998 roku Xing Dawen (ur. 1967, Xi'an) wykonywała zdjęcia tyh performansów. Powstał w ten sposób cykl „Personal Diary“, który jest nie tylko dokumentem tamtych wydarzeń artystycznych, lecz również, jak wskazuje tytuł, osobisty pamiętnikiem artystki – zapisem jej „spojrzenia” na powstającą wówczas sztukę.

Xing Danwen, I am a Woman

Takie rewizjonistyczne podejście cechuje także jej inne serie fotograficzne. Należy do nich „I am a Women“ (1994-1996), która składa się siedemnastu prac ukazujących kobiece akty. Ich bohaterki przedstawione są zarówno w erotycznych pozach, jak i podczas intymnych sytuacji – w łóżku lub łazience. Niekiedy patrzą wprost w obiektyw kamery lub też w oczy widza, a w innych przypadkach zasłaniają twarze, odwracają wzroku. Pewne układy ciał są wyszukane, inne zwyczajne. Niektóre nawiązują do scen znanych z malarstwa europejskiego. Na przykład przedstawienie z lustrem przywodzi na myśl wizerunki biblijnej Zuzanny podglądanej przez starców lub toalety Wenus. Wszystkie kobiety na zdjęciach są młode i na swój sposób zmysłowe. Na kilku z nich pojawiają się również ciężarne.

Xing Danwen, I am a Woman

Choć seria fotografii z pozoru może wydawać się po prostu afirmacją kobiecego ciała to jest ona portretem „kobiecość” odkrywanej na nowo przez Chinki, w tym autorki zdjęć, które urodziły się w czasach Rewolucji Kulturalnej (1966-1976). Miała ona na celu wymazać wspomnienia o cesarskich Chinach i znieść różnice pomiędzy miastem a wsią, intelektualistą a robotnikiem. W okresie także w ramach haseł równouprawnienia narzucono płci żeńskiej androginiczny typ osobowości oraz wygląd.

Kobiecy akt zatem, krytykowany przez zachodnie krytyczki i  artystki za swój patriarchalny oraz opresyjny wobec płci żeńskiej charakter, stał się dla Xing Dawen, w kontekście kultury i historii chińskiej, doskonałym sposobem na wyrażenie niezależności artystycznej i kobiecej tożsamości.

Więcej prac artystki na stronie: www.danwen.com

 
1 , 2