Magdalena Furmanik-Kowalska o sztuce i kulturze Dalekiego Wschodu www.magdalenafurmanik.pl
wtorek, 05 listopada 2013

Kobiecy akt jest tematem, który pojawił się w Chinach na początku XX wieku. Pionierem w tej dziedzinie był Liu Haisu (1896-1994), który studiował we Francji, a następnie został dyrektorem Szanghajskiej Szkoły Sztuk Pięknych, gdzie prowadził pracownię malarstwa olejnego, w której podczas zajęć studentom pozowały nagie modelki. Drugą wybitną postacią w świecie sztuki tego okresu tworzącą kobiece akty była Pan Yuliang (1895-1977), była kuryzana, która dzięki swojej determinacji i talentom udało się ukończyć studia malarskie w Chinach, a następnie kontynuowac je we Francji i Włoszech. 

Nagie ciało stało się istornym elementem akcji artystycznych w połowie lat 90. XX wieku. Wówczas to zaczęli traktować je jako materiał twórczy między innymi artyści mieszkający w pekińskiej East Village. Od 1993 do 1998 roku Xing Dawen (ur. 1967, Xi'an) wykonywała zdjęcia tyh performansów. Powstał w ten sposób cykl „Personal Diary“, który jest nie tylko dokumentem tamtych wydarzeń artystycznych, lecz również, jak wskazuje tytuł, osobisty pamiętnikiem artystki – zapisem jej „spojrzenia” na powstającą wówczas sztukę.

Xing Danwen, I am a Woman

Takie rewizjonistyczne podejście cechuje także jej inne serie fotograficzne. Należy do nich „I am a Women“ (1994-1996), która składa się siedemnastu prac ukazujących kobiece akty. Ich bohaterki przedstawione są zarówno w erotycznych pozach, jak i podczas intymnych sytuacji – w łóżku lub łazience. Niekiedy patrzą wprost w obiektyw kamery lub też w oczy widza, a w innych przypadkach zasłaniają twarze, odwracają wzroku. Pewne układy ciał są wyszukane, inne zwyczajne. Niektóre nawiązują do scen znanych z malarstwa europejskiego. Na przykład przedstawienie z lustrem przywodzi na myśl wizerunki biblijnej Zuzanny podglądanej przez starców lub toalety Wenus. Wszystkie kobiety na zdjęciach są młode i na swój sposób zmysłowe. Na kilku z nich pojawiają się również ciężarne.

Xing Danwen, I am a Woman

Choć seria fotografii z pozoru może wydawać się po prostu afirmacją kobiecego ciała to jest ona portretem „kobiecość” odkrywanej na nowo przez Chinki, w tym autorki zdjęć, które urodziły się w czasach Rewolucji Kulturalnej (1966-1976). Miała ona na celu wymazać wspomnienia o cesarskich Chinach i znieść różnice pomiędzy miastem a wsią, intelektualistą a robotnikiem. W okresie także w ramach haseł równouprawnienia narzucono płci żeńskiej androginiczny typ osobowości oraz wygląd.

Kobiecy akt zatem, krytykowany przez zachodnie krytyczki i  artystki za swój patriarchalny oraz opresyjny wobec płci żeńskiej charakter, stał się dla Xing Dawen, w kontekście kultury i historii chińskiej, doskonałym sposobem na wyrażenie niezależności artystycznej i kobiecej tożsamości.

Więcej prac artystki na stronie: www.danwen.com

poniedziałek, 21 października 2013

Sztuka Mariko Mori (ur. 1967, Tokio) silnie przepełniona jest w estetyką kawaii. Podobnie jak Minako Nishiyama porusza w swojej twórczości także temat płatnej miłości. Motyw ten odnajdujemy w kilku swoich preformansach i fotografiach z 1994 roku, między innymi „Love Hotel” i „Play with me”. Jednak większą cześć jej aktywności artystycznej poświęcona jest zobrazowaniu rodzimej kultury i wierzeń.

Mariko Mori jest jednocześnie autorką i modelką w swoich pracach, odgrywa tradycyjne japońskie ceremonie i rytuały, wciela się bóstwa zarówno buddyjskie, jak i szintoistyczne. Według historyczki sztuki Caroline Turner: „(…) w jej komputerowo modyfikowanych fotografiach i instalacjach łączy japońskie tradycje z fantazją science fiction”. Do tego bohaterowie jej dzieł wpisują się znakomicie w estetykę kawaii, tak jak na przykład, dziewczynka – szamanka z wideo noszącego tytuł „Miko no Inori” powstałego w 1996 roku.

Ubrana jest w futurystyczny, perłowy strój, w dłoniach obraca srebrną kulę. Choć wykonuje magiczny rytuał jej twarz ma „słodki” wyraz. Początkowo patrzy swoimi błyszczącymi, metalicznymi oczami wprost, jakby komunikując się z widzami, po czym je zamyka pogrążając się w stanie medytacji. Deklamując tajemne słowa, które wtapiają się w natrętnie powtarzającą się piosenkę z jednej z japońskich gier komputerowych oraz odgłosy lotniska, na którym obywa się rytuał.

Mariko Mori, Miko no Inori, 1996

To hala hiper-nowoczesnego portu lotniczego Kansai w Osace - realna przestrzeń nosząca w sobie jednakże znaczenie symboliczne - będąca pasażem pomiędzy ziemią a niebem. Postać szamanki kieruje komunikacją pomiędzy ziemskim światem a duchową egzystencją. Realna, teraźniejsza przestrzeń lotniska przenika się z szamańską tradycją i baśniowym wyglądem bohaterki.

Mariko Mori powtórzy ten sam temat i scenografię w fotografii „Last Departure”. W obydwu pracach kostiumy bohaterek, zaprojektowane przez autorkę, będą inspirowane modą i kostiumami filmowymi z lat 60. XX wieku, które zawierała elementy futurystycznych wyobrażeń o życiu pozaziemskim.

Wizerunek szamanki - postać wiedźmy ze szklaną kulą - jest także zaczerpnięty z kultury Zachodniej. Wyobrażenie takie bowiem nie jest występowało w tradycji japońskiej, a powszechne jest w baśniach braci Grimm i euro-amerykańskiej kulturze popularnej. W „Miko no Inori” obok wyraźnych inspiracji japońskim szamanizmem, wyczuwalny jest też wpływ buddyzmu zen, który mówi o tym, że drogą do ujrzenia prawdy jest medytacja oraz inne rodzaje pracy nad umysłem.



niedziela, 13 października 2013

Zapraszam serdecznie na mój wykład zatytułowany "Uwikłane w kulturę. O twórczości współczesnych artystek japońskich i chińskich". Spotkanie będzie poświęcone badaniom, które prowadziłam w ramach doktoratu.

Odbędzie się w najbliższy czwartek (17.10.2013), o godz. 18.00 w Polskim Instytucie Studiów nad Sztuką Świata, w Warszawie, przy ul. Foksal 11, lokal nr 6.

To mapa pokazująca jak od ulicy trafić na miejsce spotkania.



czwartek, 10 października 2013

Twórczość chińskiej artystki Yu Hong (ur. 1966) to przede wszystkim hiperrealistyczne malarstwo figurowe przesiąknięte osobistymi historiami. Zostało określone przez krytyka i kuratora sztuki chińskiej, Britta Ericksona jako „poezja codziennych doświadczeń’ z kobiecej perspektywy opowiadająca o kolejnych etapach jej życia”.

Zainteresowanie kobiecym światem i relacjami w nim panującymi zawiodło artystkę do stworzenia dzieła będącego interpretacją słynnego zwoju z początku XII wieku „Court Ladies Preparing Newly Woven Silk”, ukazującego kobiety z okresu dynastii Tang (VI w.) zjednoczone we wspólnej pracy. W 2009 roku powstanie malarska instalacja złożona z ośmiu, jednakowej wielkości wiszących zwojów, zatytułowana „Spring Romance”.

Yu Hong, Spring Romance

W dziele tym artystka porzuci swoje dotychczasowe medium artystyczne, zapożyczone z europejskiej tradycji olejne malarstwo na płótnie, na rzecz akrylu na jedwabiu – połączenia współczesnej farby z tradycyjnie chińskim podkładem malarskim. Użyje złotego podłoża, którego barwa według niej ma nawiązywać do tej, która powstaje w procesie starzenia się pierwotnie białego jedwabiu. Dodatkowo kolor ten ma również symbolicznie pozytywne znaczenie, kojarzy się z dobrobytem i pomyślnością. Postacie w pracy Yu Hong ukazane zostały tak, aby układ ich ciała jak najbardziej odpowiadał figurom dam z zabytkowego zwoju. Inne są jedynie stroje modelek – przyjaciółek i znajomych malarki oraz jej samej.

„Spring Romance” to zbiorowy portret współczesnych Chinek. Artystka przywołała w nim tradycję kobiecego rzemiosła, aby zobrazować ówczesny kobiecy świat. Różni się one znacznie od tego z VI wieku, w którym dominowała wspólna, zsynchronizowana praca wielu zaangażowanych w nią kobiet. W dzisiejszej rzeczywistości dostrzeżemy raczej indywidualizm i niezależność płci żeńskiej, samorealizację. Praca jest zatem także refleksją nad relacją wspólnota a jednostka. 



wtorek, 01 października 2013

Chiński artystki w swojej twórczości chętnie przywołują rodzimą tradycje kobiecego rzemiosła związaną z produkcją jedwabiu. Wśród nich istotne miejsce zajmuje Lin Tianmiao (ur. 1961). Od początku swojej artystycznej działalności wątki początkowo bawełniane, a następnie jedwabne, stanowiły znaczącym elementem jej dzieł opowiadających o życiu i przemijaniu. 

Większość prac Lin Tanmiao to instalacje, w których istotną rolę odgrywają kobiece portrety lub figury (wówczas bezgłowe), ale w latach 2005-2007 artystka poświęciła swoją uwagę miastu swojego zamieszkania, Pekinowi. Powstały cztery serie noszące wspólny tytuł „Seeing Shadow”. Ukazują one pejzaże miejskie: architekturę parkową, widoki pekińskich ulic, ruiny domów mieszkalnych, a także świątynie buddyjskie wraz z ich ogrodowym otoczeniem.

Lin Tianmiao, Seeing Shadow

Cykle „Seeing Shadow” różnią się od siebie formatami płócien, które przybierają kształty od prostokątnych poziomów poprzez kwadraty po pionowe prostokąty, nawiązując w ten sposób do wzorców obecnych w tradycyjnym malarstwie chińskim. Wszystkie to monochromatyczne wydruki fotografii, na które artystka nałożyła białe włókna jedwabiu w różnych postaciach. Raz były to mocno zwinięte kulki, innym skręcone, luźne kłębki lub też rozrzucona przędza, nici… Okrywały one pejzaże jak kurz pokrywa zabytki przeszłości.

"Seeing Shadow" można odczytać jako komentarz na temat współczesnej rzeczywistości chińskiej, która zapomina o tradycji. Jako krytykę modernizacji miast, między innymi Pekinu, w którym burzy się dawną architekturę mieszkalną, taką jak hutongi, a w ich miejsce stawia szklane biurowce lub betonowe bloki. Prace te to także refleksja Lin Tianmiao nad temat przemijania wartości związanych z dawną kulturą. Ówcześnie oglądane zabytki to jedynie cienie przeszłej świetności artystycznej Chin.



czwartek, 26 września 2013

Environment’y i instalacje Minako Nishiyamy (ur. 1965) wpisują się wyraźnie w estetykę kawaii. Charakteryzuje je wszechobecny róż w wielu odcieniach, a także delikatne motywy kwiatowe i postacie z europejskich bajek dla dzieci. Twórczość artystki przejawia również cechy kiczowato przetworzonej stylistyki francuskiego rokoka, która wynika z inspiracji ikonografią charakterystyczną dla mang z gatunku shōjo, adresowanych do młodych dziewcząt, a także estetyki rewii Takarazuka - romantycznych pokazów scenicznych, w których zarówno damskie, jak i męskie role grają kobiety.

Choć twórczość Minako Nishiyamy wydaje się z pozoru beztroska, dekoracyjna i „fajniusia” to mieści w sobie również krytyczne spojrzenie na współczesne społeczeństwo japońskie. Pod przykrywką odniesień do niewinnej dziecięcych zabaw, artystka obrazuje zjawiska niekoniecznie już tak słodkie.

Minako Nishiyama, The Pinku House

Instalacja „The Pinku House” (1991 r. i 2006 r.) to różowa, bajkowa sypialnia z przestronnym łożem posiadającym ozdobiony kokardami i sercami zagłówek, która należy do Rika-chan, czyli japońskiej Barbi, ale artystka powiększyła ją do takich rozmiarów, że mogłaby być miejscem wypoczynku dorosłej osoby, a nie lalki. W ten sposób dziewczęca zabawka przeobraziła się w charakterystyczny dla hotelów-miłości pokój.

Na ulicach japońskich miast śmielsze okazywanie sobie uczuć jest nieakceptowane, a nawet potępiane, ale jednocześnie tuż obok jawnie istnieją w przestrzeni publicznej rabu hoteru, w których pary  mogą nie zakłócając porządku społecznego uprawiać fizyczną miłość.

Inna praca Minako Nishiyamy, zatytułowana „Moshi Moshi Pink” (1995 r.) ilustruje natomiast zjawisko telekura, czyli lini telefonicznych o zabarwieniu erotycznym. Instalacja składa się ze z stolika z różowym telefonem stojącym na środku galeryjnej sali, której ściany oklejone są nalepkami o kształtach kwiatów wiśni.

W ich wnętrzach umieszczone są zaś numery telefoniczne i zdjęcia dziewcząt w stylu kawaii będących współcześnie obiektami westchnień zarówno japońskich chłopców (otaku), jak i dorosłych mężczyzn. Te lolitki, kobiety-dzieci, infantylne i słodkie zastąpiły eleganckie gejsze i piękne kurtyzany, które były bohaterkami erotycznych marzeń w okresach Edo i Meiji.



poniedziałek, 16 września 2013

Niezwykłe instalcje Qin Yufen (ur. 1954 ) łączy znacząca rola dźwięku oraz specyficzne budowana przestrzeń. Dzięki tym środkom wprowadza ona odbiorów w stan kontemplacji bliski medytacji. Artystka o swoich inspiracjach mówi w ten sposób:

„Moje instalacje są pod silnym wpływem chińskiej sztuki ogrodniczej. Forma musi podlegać zasadzie harmonii, która jest jak wdychanie i wydychanie, otwieranie i zamykanie. Moje instalacje są jak chiński ogród z zawartymi w nim przeciwieństwami. Są jednocześnie symetryczne i nieregularne, dynamiczne i zatrzymane w bezruchu. Takie zestawienie przeciwstawieństw koncentruje umysł”.

 Qin Yufen, Chan Yuan (Moon Women)  Qin Yufen, Silent Wind

Dlatego też, aby w pełni odczuć, odebrać prace Chinki konieczne jest wejście w ich rzeczywistość. Wędrówka pomiędzy poszczególnymi elementami instalacji przypomina spacer w tradycyjnych ogrodach chińskich. Towarzyszy jej delikatny dźwięk, który tworzy kontemplacyjny nastrój. Zupełnie inny klimat natomiast przepełnia instalację „Wandering House” z 2002 roku.

Qin Yufen, Wandering House

W tej pracy wykorzystała Qin Yufen również ubrania - różnokolorowe, powszechnie noszone stroje. Ułożone na podłodze tworzą wijącą się rzekę, na której dwóch brzegach wyrastają fantazyjne góry rozkładanych suszarek do prania. Dwie konieczne składowe ogrodu – woda i skały – zostały zastąpione rzeczami codziennego użytku.

Ubrania to reprezentanci osób i ich płynącego losu. Suszarki zaś lekkie i składane można oczytać jako znak nietrwałość i zmienność. Jak sugeruje tytuł praca artystki to wizualny komentarz sytuacji współczesnych emigrantów, w których życie jest niestabilne, tak jak chwiejne są konstrukcje ze stojaków.

środa, 11 września 2013

Aby opisać dzieła Mako Idemitsu (ur. 1940), drugiej obok Shigeko Kuboty, Japonki prekursorki sztuki wideo,  nie można pominąć elementów jej biografii, stanowiła ona bowiem jedną z jej podstawowych inspiracji twórczych.

Idemitsu chcąc zostać pisarką, po ukończeniu prestiżowego Uniwersytetu Wasada (1958-1962), wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych, aby kontynuować naukę. Podczas studiów na Columbia University w Nowym Jorku (1963-64), poznaje malarza abstrakcjonistę, Sama Francisa, za którego wychodzi za mąż i z którego powodu przenosi  się do Santa Monica w Kalifornii. Tam rodzi dwoje dzieci. Idemitsu jako kobieta, wychowana w tradycyjnej japońskiej rodzinie, hołdującej tradycyjnemu podziałowi ról społecznym, opiekuje się mężem i dziećmi, dba o dom.

Mako Idemitsu, Another Day of Housewife

Postępuje według japońskich norm obyczajowych, ukształtowanych pod wpływem myśli konfucjańskiej - starała się ze wszystkich sił być „wierną żoną i dobra matką”. Co jest również zgodne z panującą wówczas w Ameryce mistyką kobiecości. Jednak jej twórcza natura nie daje za wygraną, a w umyśle krążyły pytania o samorealizację.

Pewnego dnia Mako Idemitsu kupuje 8 mm kamerę, która staje się od tej pory środkiem wyrazu jej myśli i emocji. Zapisuje wówczas obrazy ukazujące rutynowe, codzienne zajęcia gospodyni, które po kilku latach będą bazą do powstania jej prac wideo, takich jak „Another Day of a Housewife” (1977).

Lata 80. XX wieku w twórczości artystki obfitują w dzieła, których głównym tematem jest relacja pomiędzy japońską mamą z jej dzieckiem. Na przykład „Hideo, It’s Me, Mama” (1983) opowiada o kobiecie ignorującej męża, a kierującej całą swoją uwagę na obrazie telewizyjnym ukazującym jej syna. Matka nie mogąca pogodzić się z odejściem dorosłego syna, nadal „karmi go” podstawiając posiłki pod odbiornik TV.

Mako Idemitsu, Great Mother - Sachiko Mako Idemitsu, Great Mother - Harumi Mako Idemitsu, Great Mother - Yumiko

Poprzez czarny humor Mako Idemitsu komentuje sytuacje japońskich matek, które żyją tylko dla swoich dzieci. Uważa, że: „wideo i dzieci są teraz substytutem, który wypełnia pustkę życia wielu japońskich pań domu". Zilustrowała to artystka również doskonale w pracy „Marriage of Yasushi”  z 1986 roku. Wideo opowiada o kobiecie, która nienawidząc swojego wiecznie zapracowanego, zimnego męża, całe swoje uczucie przelewa na syna. Z tego powodu źle odnosi się do swojej przyszłej synowej.

Natomiast o kontaktach z dorosłą córką opowiada seria „Great Mother”: „YUMIKO” (1983), „HARUMI” (1983)oraz „SACHIKO” (1984). Każda z części podkreśla inny aspekt trudnej relacji pomiędzy kobietami w kontekście japońskiego, patriarchalnego społeczeństwa. Zaś ukryty w nich jungowski archetyp Wielkiej Matki nadaje cyklowi uniwersalne, ponad kulturowe wartości.
sobota, 07 września 2013

Zwiedzając 4. Pekińskie Biennale Sztuki wśród szeregu obrazów olejnych i ekspresyjnej rzeźby natchnęłam się na intrygująca instalację. Xu Xiaoding (ur. 1983) przygotowała na tą międzynarodową wystawę pracę zatytułowaną "Typhoon-Asia" (2009 r.).

  Xu Xiaoding, Typhoon Asia  Xu Xiaoding, Typhoon Asia

Jest to znakomity wizualny komentarz na temat masowej produkcji i zalewu przez azjatyckie towary rynków światowych. Tytułowy tajfun to barwny zlepek tkanin charakterystycznych dla różnych kultur, a także często tandetnych pamiątek i zabawek. Dociera on w tej formie do inne kontynenty, zacierając znaczące różnice kulturowe niesionych przedmiotów.

Xu Xiaoding, Typhoon Asia

Instalację chińskiego artysty można postrzegać także jako obraz globalizacji, która powoduje zlanie się w jedno ciało wielu kultur, ich ujednolicenie. W wielkim supermarkecie dóbr światowych możemy dowoli wybierać i konsumować, lecz co spożywamy? Czego doświadczamy tak naprawdę? Kopi, niezbyt wprawnych imitacji, symulakrów rzeczywistych tradycji kulturowych.

wtorek, 03 września 2013

Jeden z najbardziej znanych artystów japońskich na świecie. Nobuyoshi Araki (ur. 1940) tworzy fotografie, które wzburzają i fascynują zarazem. Niektóre jego serie są nostalgiczne i przypominają zdjęcia dokumentalne, tak jak cykl poświęcony śmierci jego żony ("Winter Journey"). Inne są drapieżne i wyreżyserowane z niezwykłą starannością. Do nich należą fotografie przedstawiające kinbaku, czyli sztukę krępowania sznurami.

Nobuyoshi Araki, Kinbaku

Celem kinbaku jest uzyskanie doznania erotycznego, ale jednocześnie także estetycznego. Wywodzi się ona z hojōjutsu - sztuki wiązania jeńca, która w okresie Tokugawa (epoce Edo, 1600-1867) wchodziła w skład osiemnastu umiejętności samuraja, a w późniejszych epokach wykorzystywana była również do zadawania tortur.

Nobuyoshi Araki, Kinbaku

Nagie lub obleczone w kimona ciała kobiet, ściśnięte linami układającymi się na ich skórze w fantazyjne wzory i sploty, to motyw powtarzający się w kilku cyklach fotograficznych Arakiego. Artysta buduje w nich przepełniony erotyką świat, którego częścią są pozostałości tradycyjnej kultury japońskiej. Przeplata je z obrazami nowoczesnego, zindustrializowanego miasta.

Na zdjęciach sznury krępujące ich bohaterki mają równocześnie wymiar erotyczny i estetyczny. Oplatając ciała budują piękne kompozycje, lecz jednocześnie zniewalają kobiety, wystawiając ich bezbronne ciała i uczucia na widok publiczny.