Magdalena Furmanik-Kowalska o sztuce i kulturze Dalekiego Wschodu www.magdalenafurmanik.pl
wtorek, 01 września 2015

Książka już jest ("Uwikłane w kulturę"), a teraz czas na spotkania autorskie. Oto kilka terminów do wyboru, do koloru:

- 24 września br., godz. 18:00 Polski Instytut Studiów nad Sztuką Świata, Warszawa, ul. Foksal 11 lok. 6. Spotkanie poprowadzi dr Ewa Toniak

- 19 października br, godz. 18:00 De Revolutionibus. Books&Cafe, Kraków, ul. Bracka 14

- 29 października br, godz. 18:00 Muzeum Azji i Pacyfiku, Warszawa, ul. Solec 24

Zapraszam serdecznie - do zobaczenia

 

wtorek, 11 sierpnia 2015

Niedawno otrzymałam książkę o twórczości jednego z najsłynniejszych reżyserów, Akiry Kurosawy. Niemal każdy zna to nazwisko, lecz czy znamy jego twórczość. Niekoniecznie. Dlatego dobrą zachętą do obejrzenia filmów mistrza i lepszego ich zrozumienia, jest przeczytanie w pierwszej kolejności książki "Człowieczeństwo bez granic. Wymiary kultury w twórczości Akiry Kurosawy".

Jest to zbiór artykułów napisanych przez specjalistów różnych dyscyplin akademickich. Choć jest to publikacja naukowa, to czyta się ją bardzo dobrze. Autorzy i redaktorzy (Joanna Zaremba-Penk i Marcin Lisiecki) zadbali, aby teksty były przyjazne dla czytelników zarówno biegłych w omawianym temacie, jak i dla zainteresowanych kulturą japońską czy też współczesnym filmem.

Człowieczeństwo bez granic

Jak tytuł książki wskazuje, część artykułów poświęconych jest analizie filmów pod kątem ich relacji z kulturą. Dużą grupę tekstów stanowią te, które ilustrują wpływ rodzimej kultury artysty na jego twórczość oraz te, które obrazują oddziaływanie Akiry Kurosawy na popkulturę japońską (w tym mangę i anime), a nawet szerzej światową. Bardzo interesujący jest również artykuł Davida Weiβa opisujący figurę trickstera w filmach japońskiego reżysera.

Jedyny zarzut jaki można postawić "Człowieczeństwu bez granic", to brak logicznego układu (kolejności) zawartych w niej tekstów, ale czy w kontekście postmodernistycznych strategii wszechobecnej we współczesnej kulturze i sztuce, można takie rozwiązanie nazwać jeszcze uchybieniem? Według mnie książka osiągnęła swój najważniejszy cel - przeanalizowała twórczość wybitnego artysty, a jednocześnie pozostawiła niesamowitą chęć spotkania się z jego dziełami ponownie.

czwartek, 09 lipca 2015

Uwikłane w kulturę - okładka

Z przyjemnością zapowiadam książkę mojego autorstwa "Uwikłane w kulturę. O twórczości współczesnych artystek japońskich i chińskich"

Książka ilustruje, w jaki sposób współczesne japońskie i chińskie artystki wykorzystują charakterystyczne dla swoich krajów symbole oraz elementy tradycji kulturowej, a także jak przeciwstawiają się uznanym przez ich rodzime społeczeństwa wzorcom kobiecości. Autorka prezentuje twórczość kilkunastu artystek, zarówno tych powszechnie rozpoznawanych, jak Yoko Ono, Yayoi Kusama i Lin Tianmiao, jak i tych dotąd nieobecnych w polskiej literaturze przedmiotu.

"Uwikłane w kulturę" przedstawia historię Japonek jako prekursorek w zakresie wykorzystania nowych mediów w sztuce, symbolikę kimona w realizacjach współczesnych artystek z Japonii, a także opisuje fenomen estetyki kawaii. Podejmuje również rozważania na temat obecności performansu kulturowego w fotografii japońskiej i chińskiej. Opowiada następnie, w jaki sposób Chinki w swoich realizacjach artystycznych nawiązują do tkactwa, szycia i hafciarstwa, czyli kobiecego rzemiosła, oraz dlaczego sięgnęły po kobiecy akt jako środek wypowiedzi.

Planowany termin publikacji: sierpień 2015 r. 

Wydawnictwo KIRIN

środa, 27 maja 2015

Jedną z najbardziej obleganych instalacji podczas Art Basel Hong Kong była dzieło Myeongbeom Kim (ur. 1976, Busan). Ten koreański artysta przygotował niezwykle hipnotyzującą prace ukazującą jelenia. Niezwykłego jelenia bo posiadającego olbrzymie poroże. Wszystkie elementy instalacji były wykonane z naturalnych surowców. Czarne świdrujące oczy zwierzęcia twórca wyrzeźbił z kamienia tak, aby wyglądały jak żywe. Niesamowicie umiejętnie połączone zostały gałęzie z naturalnymi rogami jelenia, przez co nawet z bliska wyglądały jak realne poroże. Poprzez te dwa pozornie proste zabiegi (oczy i rogi) udało się artyście przeobrazić smutne wypchane zwierzę w ducha zwierząt - symbol długowieczności.

Myeongbeom Kim, Bez tytułu, 2015

Miłośnikom anime praca ta na pewno skojarzy się z wizerunkiem Shishi Gami - ducha lasu z "Księżniczki Mononoke" w reż. Hayao Miyazakiego. To dzieło japońskiego twórcy przepełnione jest proekologicznymi przesłaniami, podobnie jak instalacja Myeongbeoma Kima, która apeluje o poszanowanie przyrody poprzez ukazanie jest niezwykłości i piękna.

Myeongbeom Kim, Bez tytułu, 2015 - fragment

Wszystkie prace Myeongbeoma Kima charakteryzują czasami humorystyczne, a czasami ironiczne, kontrastujące zestawienia przeciwstawnych elementów - przedmiotów, roślin, zwierząt -  żywych i martwych, naturalnych i sztucznych, lekkich i ciężkich. Te zazwyczaj absurdalne i zawsze proste kompozycje są w duchu bardzo dadaistyczne. Szokują i pobudzają do refleksji, przyciągają i odpychają ze względu na swój abjektalny charakter.

Więcej prac artysty można objerzeć na www.myeongbeomkim.com

czwartek, 14 maja 2015

W malarstwie Qiu Shihua (ur.1940, Zizhong, prowincja Syczuan) Zachodni krytycy dostrzegają przede wszystkim wpływ Impresjonizmu, z którym artysta zetknął się podczas studiów we Francji w latach 80 XX wieku. Niektórzy badacze próbują zaliczyć twórcę do minimal artu, inni do nurtu abstrakcji monochromatycznej. Według mnie jednak nie mieści się on w żadnej z nich, ponieważ pomimo zapożyczenia Zachodniej techniki (malarstwa olejnego), jego obrazy powstają w oparciu o estetykę tradycyjnego, chińskiego malarstwa tuszowego. Przesiąknięte są filozofią Wschodu.

Qiu Shihua, Beztytułu, 2002, olej na płótnie, 86 x 127 cm

Qiu Shihua, Beztytułu, 2002, olej na płótnie, 86 x 127 cm

Element duchowy obecny w malarstwie pejzażowym, czyli obrazach gór i wód (shanshui hua), mający korzenie w przeplatających się teoriach taoizmu, buddyzmu chan, a także konfucjanizmu, był istotną częścią tworzenia, ale również odbioru dawnej sztuki w Chinach. Świadczą o tym słowa artysty, który o swoich obrazach mówi w następujący sposób:

Dla mnie północ, południe, wschód lub zachód nie liczą się, ani czerwony, żółty czy niebieski, a na pewno nie przeszłość, teraźniejszość lub przyszłość. Z niekończącą się pustką w sercu, nic nie zyskuję i nic nie tracę, to jest jedno i to samo. Takie są moje prace: proste i jasne, spokojne i puste. Wszelkie byty i niebyty są ukryte w nich, całkowicie samowystarczalnie. W zerowym punkcie oryginalne oblicze duszy ujawnia się [Wypowiedź artysty ze stycznia 2005 roku].

A jak my odbieramy, postrzegamy obrazy Qiu Shihua? Początkowo z daleka widzimy prawie biały, monochromatyczny obraz – Pustkę. Następnie zbliżając się nieco bliżej płótna przed naszymi oczyma zaczynają wyłaniać się lewie widoczne pejzaże, dostrzegamy szerszą gamę bieli i szarości. Podchodząc zaś blisko dostrzegamy, że obraz namalowany jest niezwykle rozcieńczoną farbą (nawiązanie do malarstwa tuszem), w kolorze czerwony, żółtym i niebieskim. To, co wydawało się białe zostało namalowane przy użyciu trzech podstawowych barw.

Qiu Shihua, Beztytułu, 2004, olej na płótnie, 90.5 x 152.5 cm

Qiu Shihua, Beztytułu, 2004, olej na płótnie, 90.5 x 152.5 cm

Silke von Berswordt Wallrabe podczas konferencji „Negotiating Difference. Chinese Contemporary Art in the Global Context”, która miała miejsce w Berlinie w 2009 roku, wysunęła na podstawie spotkania z pracami artysty oraz bazując na teoriach fenomenologii tezę, że znacząca jest sama czynność recepcji dzieł Qiu Shihua, a nie tylko ich „temat”. Zmienność odbioru ze względu na miejsce, z którego są oglądane, ilustruje znakomicie iluzyjność i płynność Rzeczywistość oraz subiektywność percepcji.

Malarstwo artysty świetnie odzwierciedla także chińską teorie yin xian, czyli „ukrytego – widocznego” w sztuce. Bu Yantu żyjący w czasach dynastii Qing (1644-1911) opisał ją w słowach:

Wszystko ponad Niebem ma swoją widoczną i ukrytą stronę. Widoczny jest zewnętrzny aspekt rzeczy, czyli ich yang; ukryty jest wewnętrzny obraz rzeczy, czyli ich yin. Jedno yin, jedno yang, oto jest Dao. (…) Pejzaż, który fascynuje malarza, powinien mieć równocześnie te dwa aspekty – widoczny i ukryty. (…) Obecność bez kształtu, lecz mająca niezawodną wewnętrzną strukturę. By ją oddać, winno się dać upust całej sztuce jawności i ukrycia!

Obrazy Qiu Shihua ukrywając realistyczny temat - pejzaż, odkrywają jednocześnie przed odbiorą rzeczywistość metafizyczną, płaszczyznę spotkania artysty z widzem.



wtorek, 28 kwietnia 2015

Serdecznie zapraszam na moje wystąpnienia majowo-czerwcowe:

- "Sytuacja chorych umysłowo w Chinach a ich obraz w sztuce współczesnej" będę wygłaszała podczas interdycyplinarnego sympozjum "(Nie)chciana tożsamość", które odbędzie się w dniach 11-12 maja br w w CSW w Toruniu. Mój referat przewidziany jest pierwszego dnia (poniedziałek) o godz. 15:00.
Więcej o sympozjum na tutaj.

zaprosznie

- prezentacja "Sztuka z Azji Wschodniej na targach w Hongkongu" - relacja z udziału w tegorocznym Art Basel i Art Central, w ramach Seminarium Sztuki Azji Polskiego Instytutu Studiów nad Sztuką Świata odbędzie się 13 czerwca br. (sobota), godz. 11:00. 

- wykład "Ubiór w instalacjach artystycznych twórców z Azji Wschodniej" będę prezentowała w ramach Klub Kostiumologii i Tkaniny Artystycznej SHS w Warszawie (Rynek Starego Miasta 27) w dniu 19 czerwca br. (piątek), o godz. 18:00.

środa, 15 kwietnia 2015

Czy to góry, czy to chmury? Zachwycają swoją barwnością i fraktalową strukturą. Przywodzą na myśl buddyjskie tanki, na których Buddowie i bodhisattwowie zasiadają na lotosowych tronach i kolorowych chmurzastych podestach. Swoją kompozycją nawiązują też do pejzaży wykonanych w technice wschodnioazatyckiej malarstwa tuszowego, na którym skalne wzniesienia, wodospady, rzeki i chmury przeplatają się ze sobą, i po których wodzimy wzrokiem nie mogąc nadziwić się pięknu szczegółów. 

Younghun Kim, Cloud Map-p1316, 2013

Younghun Kim, Cloud Map-p1316, 2013

Obrazy Younghun Kima (ur. 1964, Seul) to współczesna wariacja na ten temat. Jego "Mapy chmur" to pogodzenie dawnych tradycji artystycznych ze nowoczesnością. Według artysty są wędrówką pomiędzy różnymi wymiarami, pomiędzy niebiosami a ziemią, transcendencją a rzeczywistością. 

Younghun Kim, Cloud Map-p1317, 2013 & Cloud Map-p1420, 2014

Younghun Kim, Cloud Map-p1317, 2013 & Cloud Map-p1420, 2014

Dziękuję galerii Choi&Lager za możliwość wykonania zdjęć prac artysty podczas Art Central 2015.

wtorek, 07 kwietnia 2015

Jedną z ciekawszych propozycji na tegorocznych targach Art Central w Hong Kong był projekt "Female in Art History" chińskiej artystki Funa Ye (ur. 1986, Kunming), którą prezentowała galeria L-Art z Chengdu. Ta młoda autorka multimedialnych realizacji studiowała zarówno na Chińskiej Akademii Sztuk Pięknych w Pekinie (najbardziej prestiżowej uczelni w kraju), jak i w brytyjskim koledżu. Na bazie tych dwóch doświadczeń naukowo-zawodowych, ale jednocześnie kulturowych, powstają projekty pełne satyry, której ostrze trafia w wizerunki historyczne oraz współczesną popkulturę. Pisząc o nich muszą paść dwa słowa wytrychy: kamp i symulakrum.

Funa Yu, Art Central, Hong Kong 2015

Funa Ye, Last Supper of Godness, 2015

Cechy estetyki kamp wskazała jako pierwsza Susan Sontag w 1964 roku. Określiła ją jako w wrażliwość na sztuczność, teatralność, ironię, przesadę, ekstrawagancję i stylizację. Wszystkie te przymioty możemy łatwo odnaleźć w pracach Funa Ye, ale także u Wang Qingsong - prekursora takiej stylistyki na gruncie chińskim. Oboje artystów zmierzyło się kilkakrotnie w swojej twórczości z arcydziełami Leonarda da Vinci oraz innych mistrzów malarstwa europejskiego, w tym angielskich Prerafaelitów. Prowadziło dialog z ikonami kultury, tworząc ich kolejne symulakra. Bowiem odniesiem dla ich kopii nie były oryginalne dzieła, lecz obecne w kulturze, a nawet popkulturze powielane wielokrotnie wizerunki.

Funa Yu, Art Central, Hong Kong 2015 - wybrane prace

Znacząca inspiracją dla artystki obok klasyków malarstwa europejskiego byli również Frida Kahlo, Man Ray i Jeff Koons. Prezentowany na Art Central projekt składał się z fotografii, projekcji wideo umieszczonych w złotych ramach na wzór malarstwa olejnego oraz stojących i wiszących plansz - przypominających reklamowe standy. Funa Ye w ten sposób igrała zarówno z tematem kopiowanych prac, jak i z ich formą/ materią wykonania słynnych dzieł. Skopiowała i prezentowała ikony kultury przy użyciu współczesnych technik reprodukcyjnych, a ich słynnym bohaterkom nadała własne rysy twarzy.

Funa Yu, Art Central, Hong Kong 2015 - widok ekspozycji

Więcej prac artystki można obejrzeć na jej stronie www.funaye.com

Dziękuję galerii L-art za możliwośc wykonania dokumentacji fotograficznej prac Funa Ye na ich stoisku podczas targów Art Central.

niedziela, 29 marca 2015

Zgodnie z zapowiedzią sprzed mojego wyjazdu do Hong Kong, prezentuję poniżej kilka zdjęć i zapis wideo dokumentujący instalację Cao Fei "Some Old, Brand New", która była wyświetlana na wieżowcu ICC znajdującym się na Kowloonie.

Cao Fei_Same Old, Brand New_1

Cao Fei Some Old, Brand New from Maga Furmanik-Kowalska on Vimeo.

Cao Fei_Same Old, Brand New_2

Cao Fei_Same Old, Brand New_3

Instalacja Cao Fei znakomicie wpisuje się w kontekst miasta. Nawiązuje do słynnych ilumuminacji, które można oglądać każdego wieczoru spacerując po nabrzeżu. Lokalane firmy i międzynarodowe korporacje ozdabiają swoje siedziby barwym oświetleniem, aby podkreślić swój potencjał gospodarczo-finansowy. Wzbogacają w ten sposób jednocześnie estetykę Hong Kongu, dla którego nie obca jest sztuka preznetowana na ulicach i parkach.

Iluminacje wieżowców Hong Kongu

Iluminacje wieżowców Hong Kongu

W ramach Art Basel Hong Kong można było obejrzeć jeszcze jedną realizację Cao Fei. W sekcji "Encounters" ("Spotkania"), gdzie swoje duże przestrzenie instalacje prezentowało kilkunastu, zaproszonych przez organizatorów targów, artystów z całego świata, dostępny był projekt "Nu River". Składała się on z wojskowego namiotu udekorowanego grafikami oraz chorągiewkami mającymi kojarzyć się z tybetańskimi flagami modlitewnymi oraz projekcji wideo. 

Cao Fei, Nu River Project, Art Basel Hong Kong 1

Cao Fei, Nu River Project, Art Basel Hong Kong 2

Cao Fei, Nu River Project, Art Basel Hong Kong 3

Wyświetlany wewnątrz namiotu film opowiadał historię młodych Chińczyków, którzy postanowili osiedlić się w wyludnionym miejscu na skraju rzeki. Dotykał problemów z jakimi borykają się mniejszości kulturowo-narodowe w Chinach, a także poruszał kwestię ekologii oraz braku edukacji w tym zakresie w CHRL. Te dwie drażliwe dla władz tego państwa sprawy, zostały w tym projekcje ukazane z dużą dozą humoru i wyczucia estetycznego, ale jednocześnie z wyczuciem oraz z uwrażliwieniem na społeczne potrzeby.

środa, 25 marca 2015

Tegoroczna wiosna w Hong Kongu obfitowała w wydarzenia artystyczne. Obok znanych na całym świecie, olbrzymich targów Art Basel, które odbywały się w nowoczesnym HKCEC, tym samym czasie (14-17 marca) miał miejsce również bardziej lokalny bazar sztuki Art Central (w specjalnie w tym celu skonstruowanych namiotach na nabrzeżu portowym), a także kilka festiwali w różnych dzielnicach miasta. Ogrom wydarzeń, spotkań, prezentacji, wykładów, akcji artystycznych itp. mógł przytłoczyć każdego. Co wybrać, gdzie się udać, co zobaczyć?

 Art Basel w Hong Kong Convention and Exhibition Centre

Art Basel w Hong Kong Convention and Exhibition Centre

Targi Art Central na nabrzeżu portowym HK

Ja po jednym dniu spędzonym na ekspozycji Art Basel (o kilku ciekawych pracach napiszę w kolejnych wpisach) postanowiłam przenieść się następnego dnia do industrialno-mieszkalnej dzielnicy Chai Wan. Tam odkryłam bardzo interesujące miejsce – WING Platform for Performance, przestrzeń stworzoną specjalnie z myślą o artystach performerach.

Dzielnica Chai Wan - widok na port

Dzielnica Chai Wan

WING Platform for Performance

WING Platform for Performance

Miała przyjemność uczestniczyć/ być częścią akcji Scarlet Yu pod tytułem „Read MEmory”. Zostałam zaproszona do pokoju zaaranżowanego w stylu japońskiego zen, gdzie artystka na małym stoliczku rozłożyła przed mną karty, a następnie kazała wybrać trzy symbolizujące przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Tak zaczęła się podróż po jej i moim życiu. Odkrywając kolejne karty Scarlet Yu snuła historię, która wpłynęła znacząco na jej los i twórczość. Za każdym razem opowieści towarzyszyła krótki pokaz - akt performatywny, który ilustrował, oddawała stany emocjonalne artystki towarzyszące istotnym wydarzeniom z jej życia, takim jak: rozstanie z pierwszą miłością, śmierć matki czy poznanie życiowego partnera.

Całe spotkanie artystyczne trwało niemal godzinę, podczas której uczestnik/uczestniczka - tym razem ja - podążał/ła ścieżkami wyznaczonymi przez wróżebne karty przez życie Scarlet Yu. Nawiązanie do bardzo popularnych w Azji seansów wróżbiarskich stanowiło wyjście do pokazania przy użyciu niezwykle minimalistycznych środków bogactwa uczuć i emocji zapisanych na/w ciele artystki - jej historii, która jednocześnie jest uniwersalną opowieścią każdej kobiety.

Autorka bloga ze Scarlet Yu

Po zakończeniu performansu "Read MEmory" - Scarlet Yu i Magdalena Furmanik-Kowalska.

 
1 , 2 , 3 , 4